| Akcja |
Wisła |
| wstęp |
1 |
2 |
3 |
4 |
5 |
6 |
zakończenie |
... |
|
2. Polacy i Ukraińcy po I wojnie światowej Przed I wojną światową, pomimo wzajemnych deklaracji przyjaźni, mocarstwa rozbiorowe starały się za wszelką cenę nawzajem się osłabiać. Stąd też, jeszcze przed odzyskaniem przez Polskę niepodległości, Niemcy starali się podsycać ukraiński nacjonalizm, mający za wroga przede wszystkim Rosję. Z kolei Austria starała się wykorzystać nacjonalistyczne nastroje Ukraińców zarówno przeciwko Rosji, jak i przeciw Polsce. Efekty tych działań widoczne były już w roku 1918, kiedy to proklamowano wspomnianą Zachodnioukraińską Republikę Ludową (ZUNR), której stolicą był Lwów. Objęła ona swoim zasięgiem były zabór austriacki w Galicji Wschodniej. Z kolei w byłym zaborze rosyjskim utworzono Ukraińską Republikę Ludową (UNR1). Proklamowanie obu „państw” ukraińskich, które rościły sobie pretensje do ziem odzyskanych przez Polskę, doprowadziło do zaognienia stosunków polsko-ukraińskich. W rezultacie wojska polskie w 1919 roku przepędziły oddziały ukraińskie poza granicę rzeki Zbrucz. W obliczu tych wydarzeń stojący na czele UNR Semen Petlura zawarł przymierze z Józefem Piłsudskim. Petlura zrzekł się roszczeń do Galicji Wschodniej, w zamian za to rząd Polski uznał go za prawowitego przywódcę niepodległej Ukrainy. W kwietniu 1920 roku rozpoczęła się ukraińsko-polska ofensywa na Kijów (jak podają Szcześniak i Szota, w natarciu na Kijów, prócz jednostek polskich brały udział dwie dywizje ukraińskie2). Jednak wyprawa na Kijów nie przyniosła rezultatów. W konsekwencji Polska zawarła pokój z Rosją Radziecką, przekreślają tym samym niepodległościowe nadzieje Ukraińców. Semen Petlura schronił się w Europie Zachodniej. Zginął 25 maja 1926 roku, zastrzelony na jednej z paryskich ulic.. Kiedy w 1923 r. państwa zachodnie uznały polskie granice na wschodzie, na obszarze II Rzeczypospolitej znalazło się ponad 5 mln Ukraińców3, co stanowiło około 16% wszystkich obywateli Polski (Szcześniak i Szota podają tę liczbę w wysokości 20%)4. Szczególnie duże skupienie ludności ukraińskiej występowało w województwach: wileńskim, nowogródzkim, poleskim, wołyńskim, stanisławowskim, tarnopolskim i lwowskim. Dla wielu Ukraińców przyłączenie do Rzeczypospolitej było początkiem nowej okupacji. Ludność ukraińska, która znalazła się na terenie Polski, była społecznością zróżnicowaną. Przede wszystkim różnice były widoczne w granicach dawnych zaborów. Greckokatolicka Galicja Wschodnia była dużo bardziej uświadomiona narodowościowo; już w XIX wieku istniały tam narodowe partie ukraińskie, zrzeszone wokół ukraińskiego centrum społecznego, jakim był Lwów. Tymczasem prawosławny Wołyń oraz Polesie i Chełmszczyzna, czyli dawny zabór rosyjski, nie charakteryzowały się dużą świadomością narodową. Za czasów cara nie działały tam żadne legalne organizacje ukraińskie. Ludność polska zamieszkująca te obszary była w innej sytuacji. Charakteryzowała się dużym przywiązaniem do ojczyzny, we wszystkich konfliktach skłaniała się w stronę Polski. Stanowiła większość wśród inteligencji, ale liczebną przewagę miała tylko w miastach. Na wsi natomiast stanowiła zdecydowaną mniejszość, będąc zewsząd otoczona ludnością ukraińską. Jak bardzo był zróżnicowany stosunek ludności ukraińskiej do Polaków, świadczy mnogość partii, które legalnie i nielegalnie działały do 1939 roku na obszarach Ukrainy Zachodniej. Grzegorz Motyka wyróżnił cztery podstawowe nurty polityczne, które wykształciły się wówczas wśród mieszkańców wschodnich terenów Rzeczypospolitej5. Pierwszym z nich był nurt reprezentowany przez emigrację petlurowską, przyjaźnie nastawiony do państwa polskiego. W Polsce ruch ten reprezentowany był przez Ukraińskie Zjednoczenie Wołyńskie (WUO6), powołane przez wojewodę Józefskiego. Ukraińcy zrzeszeni wokół tej organizacji wierzyli, że dzięki dobrym układom z rządem sanacyjnym mogą uzyskać znaczną autonomią lub też w przyszłości niepodległość. Wpływ tej partii był jednak niewielki, ograniczał się do terytorium Wołynia. Innym ugrupowaniem, które programowo starało się zbliżyć do rządu polskiego była Ruska Organizacja Ludowa (RSO7). Rząd polski popierał Rusinów, bo widział w tym szansę na stworzenie przeciwwagi politycznej dla mniejszości ukraińskiej8. Drugim nurtem politycznym było stanowisko reprezentowane przez nielegalną Komunistyczną Partię Zachodniej Ukrainy (KPZU), która stanowiła formalnie część Komunistycznej Partii Polski. Partia ta dążyła do przyłączenia Zachodniej Ukrainy do Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Sowieckiej, miała spory wpływ na działalność legalnych lewicowych partii na Wołyniu i Chełmszczyźnie. Partia ta musiała z jednej strony walczyć z rządem sanacyjnym, a z drugiej – z nacjonalizmem ukraińskim. Zdecydowanie większym, o ile nie największym poparciem społecznym
cieszyło się Ukraińskie Zjednoczenie Narodowo-Demokratyczne (UNDO9). Reprezentowało
ono trzeci nurt w stosunkach polsko-ukraińskich, który można nazwać umiarkowanie
narodowym. Partia ta dążyła do wywalczenia swobód narodowych legalnymi
drogami. Skupiała przede wszystkim inteligencję ukraińską, obszarników,
kler greckokatolicki, urzędników, zamożnych chłopów, przemysłowców. Ostatnim nurtem, który wyróżnia Motyka, był krąg zrzeszający organizacje nacjonalistyczne. Reprezentowały one stanowisko skrajnie narodowe, za wszelką cenę zwalczające zwierzchnictwo rządu polskiego. Reprezentantami tego nurtu były takie organizacje jak: Ukraińska Organizacja Wojskowa (UWO12) oraz OUN. UWO zostało powołane do życia na zjeździe ukraińskich nacjonalistów w Pradze, latem 1920 roku. Od tamtej pory zajmowało się działalnością szpiegowską, propagandową, często sięgając do metod terrorystycznych (m. in. zorganizowało zamach na Piłsudskiego i wojewodę lwowskiego Grabowskiego). Organizacja ta prowadziła liczne działania sabotażowe, mające na celu osłabienie autorytetu władzy sanacyjnej w oczach ludności ukraińskiej. W roku 1929 nacjonaliści ukraińscy postanowili się zjednoczyć. W tym celu zorganizowano kolejny zjazd, tym razem w Wiedniu. Na zjeździe tym powołano do życia Organizację Ukraińskich Nacjonalistów. OUN stał się naczelną organizacją nacjonalistów ukraińskich, mającą na celu wyzwolenie ziem „rdzennie ukraińskich” spod panowania okupantów. Z analiz, jakie przeprowadzono, ustalono, że tereny te pozostają w granicach Polski, Czechosłowacji, Rosji Radzieckiej i w niewielkiej części w Rumunii (Bukowina). W praktyce działania OUN wymierzone były przede wszystkim przeciwko Polsce. Zasada działania OUN była charakterystyczna dla ugrupowań radykalnych. Nie szukała ona żadnej drogi pojednania z Polakami, wręcz przeciwnie – tych, co szukali pojednania miała za największych wrogów. Regulamin, który obowiązywał w strukturach organizacji był surowy i nie pozostawiał wątpliwości, po której stronie jest wróg. W sierpniu 1931 roku OUN dokonało udanego zamachu na wiceprezesa BBWR, Tadeusza Hołówka, który był jednym z większych zwolenników polsko-ukraińskiego pojednania. Mord ten wstrząsnął opinią publiczną po obu stronach konfliktu. W latach 30-tych działalność OUN coraz częściej kierowała się w stronę zawarcia sojuszu z rządem niemieckim. Podobnie jak po roku 1918, Ukraińcy widzieli w Niemcach szansę na wyzwolenie spod reżimu polskiego i założenie niepodległej Ukrainy. Jak bardzo było to złudne, przekonali się już w w 1939 roku, kiedy to była szansa na utworzenie niewielkiego państwa ukraińskiego na Rusi Zakarpackiej. Hitler nie zgodził się jednak na samoistność państewka; teren ten został następnie zajęty przez wojska węgierskie. Zarówno OUN jak i UWO odegrały decydującą rolę w konfliktach polsko-ukraińskich. Należy pamiętać, że mimo aktywnego zwalczania nielegalnych partii ukraińskich przez rząd polski, jak i aresztowań sprawców zamachów organizowanych przez nacjonalistów, Polska stała na stanowisku pojednania, które miało polegać na państwowej asymilacji narodu ukraińskiego. Teoretycznym założeniem było zapewnienie Ukraińcom równości obywatelskiej, odrębności kulturowej i religijnej, prawa do decydowania o własnym losie. W praktyce wyglądało to inaczej. Polacy, a zwłaszcza ci mieszkający na Kresach, widzieli w Ukrainie raczej wroga niż przyjaciela. Nie zdawali sobie sprawy z krzywdy, jaką odczuwał naród ukraiński, świeżo odzyskana niepodległość raczej nakazywała martwić się o swoje, a potem o cudze. Zapewne dlatego w państwie, w którym mniejszości stanowiły ponad 30% ludności, najwyższe stanowiska państwowe i administracyjne zajmowali wyłącznie Polacy. Najbardziej nacjonalistyczne nastawienie prezentowały koła związane z endecją. Preferowały one tzw. asymilację narodową, która polega na radykalnym zwalczaniu odrębności narodowych. Po przewrocie majowym dominującą polityką była asymilacja państwowa. Jednak nastroje społeczne, mnogość i złożoność problemów, z jakimi borykała się ludność polska i ukraińska, mnogość postaw i celów, nie doprowadziły do powstania jednolitego stanowiska rządu polskiego wobec mniejszości narodowych. Kiedy OUN rozpoczął swoje akcje sabotażowe, odpowiedzią Polski była demonstracja siły. Przeprowadzane akcje represyjne, choć były uzasadnione, z pewnością nie wpływały dobrze na i tak coraz gorsze stosunki ukraińsko-polskie. Sytuacja taka była pożywką na nacjonalizmu. Ukraińska młodzież
chętnie przystępowała do UWO. OUN nie miał większych trudności z przeprowadzaniem
swoich akcji propagandowych. Pamiętać należy, że wśród samych Ukraińców
podziały były wielkie. Wielu z nich było wszak zwolennikami polityki prowadzonej
przez UNDO, która we wrześniu Odrębną sprawą był stosunek organizacji nacjonalistycznych
do hitlerowskich Niemiec. Należy pamiętać, że w Niemcach widzieli oni wybawcę
od okupanta polskiego. Nie byli sami zwolennikami faszyzmu. Gdy wybuchła
wojna, po stronie niemieckiej znalazł się tylko jeden, Wybuch II wojny światowej zaprzepaścił wszelkie próby i tak trudnego pojednania bratnich narodów. Przez terytorium Bieszczadów front przetoczył się we wrześniu dwukrotnie. Najpierw uciekli stąd koloniści niemieccy, potem usiłowali uciekać Żydzi. Rozpoczęły się pierwsze wysiedlenia i migracje ludności. Polska ludność zamieszkała na wschód od Sanu musiała uciekać, albo była wywożona w głąb Rosji Radzieckiej. Rosjanie wysiedlili większą część ludności z pasa granicznego. Część została zesłana. Wielu młodych poborowych, w obawie przed wcieleniem do Armii Czerwonej szukała schronienia w lasach. Potem, z braku perspektyw, chętnie zaciągali się do partyzanckich oddziałów UPA. Od tego momentu, w ciągu następnych kilkunastu lat, obszar ten całkowicie zmienił swoje oblicze. Kto przetrwał wojnę, wywózki organizowane przez Sowietów, aresztowania i mordy hitlerowskie, terror ukraińskich i polskich wojsk, ten musiał opuścić swoje rodzinne strony w ramach przeprowadzonej „Akcji Wisła”. 1 ukr.: Ukrajinśka Narodna Respubłyka 2 A. B. Szcześniak, W. Z. Szota, Droga do nikąd. Działalność organizacji ukraińskich nacjonalistów i jej likwidacja w Polsce, MON, Warszawa 1973, s. 11 3 Grzegorz Motyka, Tak było w Bieszczadach. Walki polsko-ukraińskie 1943-1948, Warszawa, 1999, s. 26 4 A. B. Szcześniak, W. Z. Szota, op. cit., s. 12 5 Grzegorz Motyka, op. cit., s. 28 6 ukr.: Wołynśkie Ukrajinśke Objednannia 7 ukr.: Russka Selanśka Orhanizacja 8 A. B. Szcześniak, W. Z. Szota, op. cit., s. 26 9 ukr.: Ukrajinśkie Nacionalne Demokratyczne Objednannia 10 A. B. Szcześniak, W. Z. Szota, op. cit., s.21 11 14 marca 1923 roku Rada Ambasadorów przyznała Polsce Galicję Wschodnią, o ile rząd nada tej prowincji pełną autonomię w ramach państwa polskiego. 12 ukr.: Ukrajinśka Wijśkowa Orhanizacija 13 Grzegorz Motyka, op. cit., s. 39 |