Akcja
Wisła

wstęp
1
2
3
4
5
6
zakończenie
...
Wstęp

W 1947 roku komunistyczne władze Polski wysiedliły znaczną część ludności zamieszkującej południowo-wschodni rejon kraju, przesiedlając ją na tereny tzw. Ziem Odzyskanych. Była to odpowiedź na niekończący się spór między Polakami a ukraińskim zbrojnym podziemiem niepodległościowym, który dążył do utworzenia państwa ukraińskiego. W jego obręb Ukraińcy chcieli włączyć tereny, które Polacy uważali za rdzennie swoje. Konflikt, którego korzenie sięgają okresu międzywojennego, trwał nieustannie aż do końca lat czterdziestych. Oba narody doznały wielu krzywd, o których nieprędko zapomną. Po obu stronach ginęli ludzie, którzy niegdyś żyli obok siebie w spokoju i przyjaźni. Polacy – którzy nie zdążyli nacieszyć się odzyskaną w 1918 roku niepodległością, za wszelką cenę chcieli utrzymać sporne tereny w swoich granicach. Ukraińcy chcieli mieć wreszcie własne państwo, niepodległą, „samostijną Ukrainę”. I kiedy we wrześniu 1939 r. na Polskę ruszyły wojska hitlerowskie, Ukraińcy ujrzeli szansę zrealizowania swoich marzeń. Wystarczyło tylko współpracować z Niemcami, a ci, w ramach wdzięczności, pozwolą na zorganizowanie ukraińskiego państwa.

Niestety, Ukraińcy przeliczyli się. Hitler współpracował z nimi, o ile widział w tym własny interes. Wycofujące się pod naciskiem Armii Czerwonej wojska III Rzeszy zostawiły Ukraińców samych na pastwę losu. Los ten nie był litościwy. Polska stała się państwem satelickim ZSRR, a od Sowietów niczego dobrego spodziewać się nie należało. W tych właśnie warunkach Ukraińcy zdobyli się na szaleńczy gest. Zdecydowali się walczyć samotnie, zarówno przeciwko ZSRR, jak i Polsce. Liczyli, że uda im się doprowadzić do powstania, które zbiegnie się w czasie z wybuchem III wojny światowej, wojny między światem Zachodu a Związkiem Sowieckim. Do wojny tej nie doszło. Rosjanie przeprowadzili granicę między Polską a ZSRR, w ramach której nie było miejsca na niepodległe państwo ukraińskie. Podział polityczny w Europie ustabilizował się, świat przeszedł w etap zimnej wojny. Mimo to Ukraińcy nie dali za wygraną. Ukraińska Powstańcza Armia (UPA), zbrojny organ Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) opanowała południowo-wschodnie tereny Polski. Pod ich nadzorem pozostało część województwa lubelskiego, prawie całe województwo rzeszowskie oraz wschodnia część krakowskiego. Kryjówką dla bojowników stały się górskie ostępy, słabo zaludnione, za to mocno zalesione tereny Bieszczadów i Beskidu Niskiego.

W 1943 roku Ukraińcy przeprowadzili masową rzeź polskich obywateli na Wołyniu i w Galicji Wschodniej. Potem na te tereny wkroczyła „wyzwolicielska” Armia Czerwona. Gdy wyznaczono granicę między Polską a ZSRR, OUN postanowiła skoncentrować swoje działania na obszarze Polski. Potyczki między UPA a Wojskiem Polskim ciągnęły się aż do 1947 r. Władza ludowa, mimo ogromnej przewagi militarnej jaką dysponowała, nie potrafiła poradzić sobie z paroma tysiącami ukrywających się w lasach partyzantów. Nie pomogły zasadzki, aresztowania, bezustanne przeczesywanie lasów. W jednym z wypadów w rejon Bieszczadów zginął gen. Karol Świerczewski. Śmierć ta szybko stała się symbolem walki z „faszystowskim” podziemiem ukraińskim. Władza postanowiła rozwiązać problem ukraiński stosując zasadę „zbiorowej odpowiedzialności”. W 1947 r., w ramach akcji „Wisła”, ze wszystkich terenów objętych działaniami UPA wysiedlono ludność ukraińską oraz mieszaną. Niektóre obszary, np. Bieszczady całkowicie opustoszały. W ten sposób zlikwidowano zaplecze kadrowe i zaopatrzeniowe UPA, zmuszając ją tym samym do kapitulacji.

Zarówno działania wojenne, jak i powojenne walki i wysiedlenia całkowicie zmieniły charakter południowo-wschodnich terenów Polski. Nieodwracalnie została zniszczona budowana przez lata struktura społeczno-kulturowa. Dawni mieszkańcy tych obszarów osiedlili się w całej Polsce lub wyemigrowali. Przyroda uległa wtornemu zdziczeniu.

W stosunkach polsko-ukraińskich pozostało wiele bolesnych ran, które nieprędko się zagoją. Jedną z nich jest właśnie akcja „Wisła”, wydarznie, które budzi wciąż wiele kontrowersji. Czy była słuszna, czy nie? Czy była to zemsta za antypolską akcję na Wołyniu? Dlaczego zamiast zająć się zbrojnym podziemiem ukraińskim, ukarano ponad sto tysięcy Bogu ducha winnych cywilów? Skąd wreszcie wzięły się tak złe stosunki między Ukraińcami a Polakami, którzy przez stulecia żyli obok siebie w zgodzie i spokoju? Aby poznać odpowiedzi na te pytania, trzeba przyjrzeć się okolicznościom, w jakich rodził się ukraiński ruch niepodległościowy. Trzeba przyjrzeć się faktom, jakie towarzyszyły wysiedleniom. Trzeba też ocenić niebagatelną rolę, jaką w konflikcie miała II Wojna Światowa, a następnie ustalenie nowego podziału politycznego w Europie. Wszystkie te okoliczności w jakimś stopniu przyczyniły się do tego, że w 1947 roku, komunistyczna władza Polski postanowiła ostatecznie zakończyć działania ukraińskiego podziemia na swoim terenie. Nie widząc innego sposobu (a może nie chcąc widzieć), zdecydowano się na przeprowadzenie wysiedleń.